O …

Na początek wypadałoby się przedstawić. Nazywam się… No, tak… Szczerze mówiąc nie za bardzo lubię zostawiać swoje prawdziwe dane w widocznym miejscu. Ot, takie skrzywienie po ponad 15 latach spędzonych w Sieci. I bez tego bloga moje dane (włącznie z numerem telefonu!) można wyciągnąć z sieci w 10 minut (bez używania Googli). Poprzestańmy na tym, że na imię mam Robert. W czasach szkolnych znany byłem jako Siwy. Ksywka przylgnęła do mnie do tego stopnia, że nawet własna mama tak do mnie mówiła
Na Sieci jednak, od ponad 15 lat, używam nicka Jedi. W pracy (z racji wieku) awansowałem na Yodę (mam to nawet wpisane w korporacyjną sygnaturkę
). Skąd się wziął ten cały NameLess? Jakiś czas temu zacząłem (ponownie) przeglądać Usenetową grupę pl.rec.fantastyka.starwars. Tam co drugi to był Jedi (a reszta to Sith-owie). Jakoś trzeba było się odróżnić a że byłem w miarę świeżo po seansie Hero to stałem się BezImiennym (ale Jedi).
Na co dzień jestem administratorem systemów przeważnie linuksowych. Przeważnie bo korporacji, w której pracuję, udało się mi wcisnąć parę maszyn z MS Windows. Od święta też lubię się bawić Linuksem więc jestem jednym z tych farciarzy, którzy zarabiają dzięki temu, co uwielbiają robić. Wydaje mi się, że w tym naszym, skomercjonalizowanym świecie samo to jest sukcesem. Może i małym ale sukcesem.
O … i chyba tyle =o)
Do zobaczenia na Sieci