NameLess, the Jedi

Odbite echo myśli

  • Ostatnio napisane

  • Kategorie

  • Subskrybuj

No i mieszkam sobie

Autor: NameLess, the Jedi o środa 29. październik 2008

Znowu się zaniedbałem. A niby jak Sieć w domu będzie to miało być prościej. Znaczy się częściej. Jednym z częściej zadawanych mi pytań ostatnio jest “no i jak się mieszka?”. Odpowiedź jest taka trochę amerykańska bo brzmi “rewelacja!”. Kredytu tyle, że mała głowa, stan konta ma co prawda 5 cyfr tylko ten minus na początku jest trochę dołujący ale… nie za nic w świecie nie wróciłbym do bloków.

Cóż może być piękniejszego niż widok wschodzącego słońca po otwarciu drzwi sypialni? Albo tęczy? W Łodzi jesień kojarzy się raczej z paskudną pogodą, zimnem i szarymi jak chodnik dniami. Na mojej wsi nic nie jest szare. Czasem ranek zaskoczy mnie żółtą poświatą zupełnie z innego świata. Deszcz maluje mokre wzorki na oknach połaciowych. Po polach smyrgają sarny, płosząc bażanty, przepiórki i zające. Mam nawet swoją pustułkę, co lubi spać na belce. Do tego są jeszcze wróble (kiedy ostatnio widziałeś/widziałaś w mieście wróbla? A ich stadko?), sikorki i inna drobnica. Choćby tylko dlatego warto było budować dom i wyprowadzić się na wieś. Och, oczywiście są pewne minusy, w postaci na przykład wcześniejszego wstawania czy braku części mebli czy też ogromie pracy i pieniędzy, które trzeba jeszcze włożyć w dom. Tyle, że to są drobiazgi, które czasem irytują podobnie jak mucha i podobnie szybko nawet się o nich nie pamięta.

Zostaw komentarz

XHTML: Możesz użyć następujących tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>