<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	>

<channel>
	<title>NameLess, the Jedi</title>
	<atom:link href="http://nlj.plukwa.net/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://nlj.plukwa.net</link>
	<description>Odbite echo myśli</description>
	<pubDate>Thu, 30 Oct 2008 08:38:22 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.6.2</generator>
	<language>pl</language>
			<item>
		<title>No i mieszkam sobie</title>
		<link>http://nlj.plukwa.net/d-jak-dom/no-i-mieszkam-sobie/</link>
		<comments>http://nlj.plukwa.net/d-jak-dom/no-i-mieszkam-sobie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 29 Oct 2008 21:00:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>NameLess, the Jedi</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[D jak Dom]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nlj.plukwa.net/?p=108</guid>
		<description><![CDATA[Znowu się zaniedbałem. A niby jak Sieć w domu będzie to miało być prościej. Znaczy się częściej. Jednym z częściej zadawanych mi pytań ostatnio jest &#8220;no i jak się mieszka?&#8221;. Odpowiedź jest taka trochę amerykańska bo brzmi &#8220;rewelacja!&#8221;. Kredytu tyle, że mała głowa, stan konta ma co prawda 5 cyfr tylko ten minus na początku [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Znowu się zaniedbałem. A niby jak Sieć w domu będzie to miało być prościej. Znaczy się częściej. Jednym z częściej zadawanych mi pytań ostatnio jest &#8220;no i jak się mieszka?&#8221;. Odpowiedź jest taka trochę amerykańska bo brzmi &#8220;rewelacja!&#8221;. Kredytu tyle, że mała głowa, stan konta ma co prawda 5 cyfr tylko ten minus na początku jest trochę dołujący ale&#8230; nie za nic w świecie nie wróciłbym do bloków.<span id="more-108"></span></p>
<p>Cóż może być piękniejszego niż widok wschodzącego słońca po otwarciu drzwi sypialni? Albo tęczy? W Łodzi jesień kojarzy się raczej z paskudną pogodą, zimnem i szarymi jak chodnik dniami. Na mojej wsi nic nie jest szare. Czasem ranek zaskoczy mnie żółtą poświatą zupełnie z innego świata. Deszcz maluje mokre wzorki na oknach połaciowych. Po polach smyrgają sarny, płosząc bażanty, przepiórki i zające. Mam nawet swoją pustułkę, co lubi spać na belce. Do tego są jeszcze wróble (kiedy ostatnio widziałeś/widziałaś w mieście wróbla? A ich stadko?), sikorki i inna drobnica. Choćby tylko dlatego warto było budować dom i wyprowadzić się na wieś. Och, oczywiście są pewne minusy, w postaci na przykład wcześniejszego wstawania czy braku części mebli czy też ogromie pracy i pieniędzy, które trzeba jeszcze włożyć w dom. Tyle, że to są drobiazgi, które czasem irytują podobnie jak mucha i podobnie szybko nawet się o nich nie pamięta.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nlj.plukwa.net/d-jak-dom/no-i-mieszkam-sobie/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Adressssss</title>
		<link>http://nlj.plukwa.net/d-jak-dom/adressssss/</link>
		<comments>http://nlj.plukwa.net/d-jak-dom/adressssss/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 05 Aug 2008 17:18:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>NameLess, the Jedi</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[D jak Dom]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nlj.plukwa.net/?p=107</guid>
		<description><![CDATA[Jak ktoś chce gdzieś zamieszkać, to dość szybko okazuje się, że jedną z bardziej potrzebnych rzeczy jest adres. Niby prosta rzecz, każdy go ma&#8230;
Adres przydaje się nie tyle do odbierania poczty, ile do wskazywania ludziom gdzie się jest. Próbując zamówić WiMAX w Netii musiałem podać adres. Zamawiając sprzęty do kuchni - trzeba było podać adres [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jak ktoś chce gdzieś zamieszkać, to dość szybko okazuje się, że jedną z bardziej potrzebnych rzeczy jest <strong>adres</strong>. Niby prosta rzecz, każdy go ma&#8230;<span id="more-107"></span></p>
<p>Adres przydaje się nie tyle do odbierania poczty, ile do wskazywania ludziom gdzie się jest. Próbując zamówić WiMAX w Netii musiałem podać adres. Zamawiając sprzęty do kuchni - trzeba było podać adres dostawy. No i przecież w dowód mi nie wpiszą <em>Jastrzębie Górne, działka nr taki-to-a-taki</em>.</p>
<p>Ponieważ dojazd do Urzędu Gminy w Aleksandrowie jest nieco utrudniony (przecież są wakacje czyli czas rozkopywania wszelkich możliwych i niemożliwych dróg), pogmerałem po ich stronie i znalazłem druk <em>Wniosku o nadanie numeru nieruchomości</em>. Wydrukowałem sobie, wypisałem i dotarło do mnie, że i tak będę musiał jakoś znaleźć trochę czasu, żeby do Urzędu pojechać. Szczęściem na górze strony WWW rzucił mi się w oczy link EBOI. Skrót właściwie mi nic nie mówił, poza lekkimi skojarzeniami z EBOK-iem (Elektronicznym Biurem Obsługi Klienta), intuicja podpowiedziała &#8220;kliknij&#8221; no to kliknąłem. Wow! To było to! Elektroniczne Biuro Obsługi Interesanta. Morda mi się rozjarzyła. Zarejestrowałem się, odnalazłem wniosek, wypełniłem. Potem system ten mój wniosek podpisał certyfikatem Urzędu Gminy i wysłał mi maila z informacją o złożeniu wniosku oraz z potwierdzeniem jego przyjęcia. W sumie to już w tym momencie powinno mnie coś tknąć bo w/w certyfikat był nieważny od dobrych paru miesięcy. Nie tknęło jednak. Ba! Nie tknęło mnie również, gdy klikając na link &#8220;Szczegóły&#8221; zobaczyłem napis: <em>Wniosek nie został zamieniony na pismo</em>. Na ten napis patrzyłem przez trzy czy cztery dni. W końcu nie wytrzymałem i zadzwoniłem:</p>
<p><em>- No, wie pan, bo to eboi to takie trochę testowe jest&#8230; I, wie, pan, kolegi, który tym się zajmuje to nie ma. Najszybciej to by było jakby pan ten wniosek osobiście złożył&#8230;</em></p>
<p>(tu mała konsultacja na boku)</p>
<p><em>- O! Albo faxem niech pan wyśle&#8230;</em></p>
<p>Ech&#8230; ale adres rzecz przydatna. Odszukałem to co wypisałem (fajnie jest mieć bajzel na biurku&#8230; bo jakbym trzymał porządek to pewnie bym ten papier wyrzucił <img src='http://nlj.plukwa.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> ) poleciałem do sekretariatu i wysłałem. Teraz tylko odczekać tydzień i będę miał <strong>adres</strong>! Z tej radości zadzwoniłem do Netii i (z pewnym trudem, bo adres dopiero będzie) złożyłem zamówienie.</p>
<p>Minął tydzień. No! Czas zadzwonić i się dowiedzieć jaki mam ten adres. Z niepewnym uśmiechem na ustach wystukałem te kilka cyfr. Po chwili odebrała posiadaczka miłego damskiego głosu, wypytała o szczegóły i poprosiła bym chwilę zaczekał. Napięcie rośnie&#8230;. ja czekam. Słyszę stukanie (yes! yes! yes!) i &#8230;</p>
<p>- <em>Niestety, nie możemy nadać numeru, bo pańska działka leży przy drodze prywatnej. Wszyscy współwłaściciele drogi muszą wystąpić z pismem o nadanie nazwy i dopiero wtedy będziemy mogli nadać numer. Na naszych stronach jest wykaz ulic na terenie gminy i miasta, to będą mogli sobie państwo coś wybrać, żeby się&#8230; no&#8230; nie pokrywało. No, przykro mi.</em></p>
<p>Auuć! &#8220;Wszyscy współwłaściciele&#8221;!?! Kurde, to jest prawie trzydzieści osób! Spośród nich na oczy widziałem może pięcioro! Nie mam jeszcze pomysłu jak to ugryźć&#8230; Do części pewnie da się dotrzeć pocztą pantoflową a reszta? Wygląda na to, że na adres to mi jeszcze przyjdzie poczekać <img src='http://nlj.plukwa.net/wp-includes/images/smilies/icon_sad.gif' alt=':(' class='wp-smiley' /> Dobrze, że chociaż Netia na dniach wyśle pana montera, co sprawdzi czy na pewno mogę mieć WiMAX-a. Może choć adres IP dostanę:</p>
<p style="text-align: right;">Robert R*******</p>
<p style="text-align: right;">Jastrzębie Górne 10.0.0.1</p>
<p style="text-align: right;">95-070 Aleksandrów Łódzki</p>
<p style="text-align: left;">Hmmm&#8230; Nawet tak źle nie wygląda! <img src='http://nlj.plukwa.net/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="text-align: right;">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nlj.plukwa.net/d-jak-dom/adressssss/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Jastrzębie!</title>
		<link>http://nlj.plukwa.net/d-jak-dom/jastrzebie/</link>
		<comments>http://nlj.plukwa.net/d-jak-dom/jastrzebie/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 01 Aug 2008 12:31:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>NameLess, the Jedi</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[D jak Dom]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nlj.plukwa.net/?p=105</guid>
		<description><![CDATA[Skoro wpis widnieje w kategorii &#8216;D jak Dom&#8217; to na pewno nie chodzi o ptaki  Jastrzębie Górne to moje (nasze!) nowe miejsce na Ziemi. Przenieśliśmy się tam jakiś miesiąc temu.Początkowo warunki były iście letniskowe. Nieliczne gniazdka wiszące na drutach ze ściany, łazienka pod gołym niebem, spanie na materacach (nawet całkiem nieźle się spało). Najbardziej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Skoro wpis widnieje w kategorii &#8216;D jak Dom&#8217; to na pewno nie chodzi o ptaki <img src='http://nlj.plukwa.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Jastrz%C4%99bie_G%C3%B3rne_(wojew%C3%B3dztwo_%C5%82%C3%B3dzkie)" target="_blank">Jastrzębie Górne</a> to moje (nasze!) nowe miejsce na Ziemi. Przenieśliśmy się tam jakiś miesiąc temu.<span id="more-105"></span>Początkowo warunki były iście letniskowe. Nieliczne gniazdka wiszące na drutach ze ściany, łazienka pod gołym niebem, spanie na materacach (nawet całkiem nieźle się spało). Najbardziej doskwierał brak szamba i wszyscy domownicy niemal godziny odliczali do momentu jego dostarczenia i zamontowania. W międzyczasie stargałem do spółki z teściem i szwagrem chyba wszystkie duże sprzęty. Myślę, że od tygodnia czy dwóch można to już nazwać domem. Naszym domem <img src='http://nlj.plukwa.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> Zdaje się, że wszyscy domownicy sądzą tak samo <img src='http://nlj.plukwa.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>O! Właśnie.. A&#8217;propos domownicy. Rodzina mi się powiększyła!! Do naszej piątki (czworo ludzi i pies) w połowie czerwca dołączył świnek morski o imieniu Gandalf (czasem zwany Gandalfem Kolorowym), a pod koniec czerwca pojawiła się kotka o imieniu Jaga <img src='http://nlj.plukwa.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> Gandalf jest oczkiem w głowie mojej córki, a Jaga to zwierzęcie syna. Przez chwilę była mała szansa na szczeniaka golden retriever-a ale nie wyszło (z jednej strony trochę mi żal; z drugiej - jakby rozrabiał tak jak Jaga to nie wiem czy bym wytrzymał <img src='http://nlj.plukwa.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Ech&#8230; praca wzywa&#8230;. no to do poczytania!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nlj.plukwa.net/d-jak-dom/jastrzebie/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Dwa miesiące później</title>
		<link>http://nlj.plukwa.net/nlj/dwa-miesiace-pozniej/</link>
		<comments>http://nlj.plukwa.net/nlj/dwa-miesiace-pozniej/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 22 Jun 2008 03:38:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>NameLess, the Jedi</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[NLJ]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nlj.plukwa.net/?p=103</guid>
		<description><![CDATA[Przez te dwa miesiące zapewne zdołałem zniechęcić do swojego bloga ostatnie niedobitki czytaczy. Nogdy nie było ich za wielu a teraz aż się boję sprawdzać statystyki. W gronie odwiedzających zostały już zapewne tylko roboty wyszukiwarek  
Wytłumaczenie tak długiej ciszy jest właściwie tylko jedno. Niezmienny brak hmmm&#8230; weny do pisania. W pracy nie ma za [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przez te dwa miesiące zapewne zdołałem zniechęcić do swojego bloga ostatnie niedobitki czytaczy. Nogdy nie było ich za wielu a teraz aż się boję sprawdzać statystyki. W gronie odwiedzających zostały już zapewne tylko roboty wyszukiwarek <img src='http://nlj.plukwa.net/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> <span id="more-103"></span></p>
<p>Wytłumaczenie tak długiej ciszy jest właściwie tylko jedno. Niezmienny brak hmmm&#8230; weny do pisania. W pracy nie ma za bardzo kiedy coś skrobnąć (no chyba, że trafi mi się nocka jak dziś), w domu - jak już to albo sobie coś podłubię na laptoku albo pogram na Xboksie.</p>
<p>W maju wchłonęła mnie beta Battlefield:Bad Company a od paru dni tłukę wersję demo w/w gry. W trybie multiplayer oczywiście. Udało mi się po 4 dniach dotrzeć do poziomu 4 co, w pełnej wersji, odblokuje dodatkową broń. O ironio, broń ta jest przeznaczona dla klasy &#8220;Specialist&#8221; a moją ulubioną klasą jest &#8220;Assault&#8221;. Co mi tam i tak najważniejsza jest dla mnie radocha z grania po sieci. Przeważnie dostaję łomot (tzn ginę częściej niż sam zabijam) ale i tak ostatnio udaje mi się wykręcić ponad 100 punktów w jednym meczu. Mój mały rekord to 367 punktów. Jak tylko się trochę odkuję to sobie kupię pełną wersję (dodatkowym warunkiem jednak będzie posiadnie dostępu do sieci - co, w moim nowym siedlisku, może być lekko problematyczne). Póki co jak chcesz pograć ze mną w BF:BC to poszukaj na Xbox Live NameLessTheJedi (wiem, wiem - długie ale krótszego nie chciało przyjąć bo niby zajęte <img src='http://nlj.plukwa.net/wp-includes/images/smilies/icon_sad.gif' alt=':(' class='wp-smiley' /> )</p>
<p>Drugą rzeczą która mnie pochłonęła (budowy nie liczę bo od tego jest inna kategoria) jest python. Normalnie i na codzień jestem administratorem linuksów. Czasem jednak dopada mnie &#8220;gorączka programowania&#8221; i wtedy kombinuję co, by tu stworzyć. Aktualnie ta &#8220;gorączka&#8221; została trochę sztucznie wymuszona przez jedną z aplikacji, którą się opiekuję w pracy. Aplikacja ta nazywa się H*s i w całości działa na MS Windows. W sumie to dzięki niej nauczyłem się &#8220;zarządzać&#8221; Windami i poczułem się swobodnie korzystając z MS SQL 2000/2005. Klikanie i klepanie po bazach i plikach jednak mnie na tyle zmierziło, że jak znalazłem moduł python-a umożliwiający gadanie z MS SQL-em to postanowiłem sobie zrobić cudaczka, który mi nieco ułatwi życie. To było miesiąc z hakiem temu. Wówczas o python-ie wiedziałem tyle, że to taki język programowania. Jego zaletą była podobno cecha określana skrótem RAD. Rapid Application Developement. Opanowanie podstaw zajęło mi jakiś tydzień. Potem zrobiłem pierwszy programik wykorzystujący <em>curses</em> (w życiu tego nie używałem! nawet jak coś robiłem w C). Potem zacząłem dłubać typowe okienkowe GUI z użyciem Tk. Dziś mój programik dostał ode mnie numerek wersji 0.6 i funkcjonalnie robi niemal wszystko co chciałem. Brakuje tylko pewnych wyliczeń pokazujących wydajność H*sa. Obliczenia same w sobie są proste, muszę tylko wymyślić jak je ładnie prezentować na ekranie. Całe moje (miesięczne!) doświadczenie z python-em pokazało mi, że RAD to nie jest martwy skrót czy marketingowy zabieg. Pisanie aplikacji w python-ie jest faktycznie szybkie i sprawne. Używając C prawdopodobnie byłbym na jakimś wczesnym etapie tworzenia zrębów aplikacji (wszak nie jestem programistą! jestem adminem z krwi i kości!) a tu mam gotowe cuś co jak na razie zdaje się nie mieć bug-ów! Niejako przy okazji liznąłem trochę z programowania obiektowego (jakoś nigdy nie miałem serca do C++ czy innych obiektowych języków). Python tego nie wymusza ale akurat przy okazji GUI wygodniej jest skorzystać z klas (choć robię to nieco poomacku i zapewne nie odkryłem jeszcze całego potencjału). Jeśli szukasz szybkiego sposobu na napisanie aplikacji zerknij na python-a a na pewno nie będziesz żałował <img src='http://nlj.plukwa.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nlj.plukwa.net/nlj/dwa-miesiace-pozniej/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Naprzód!</title>
		<link>http://nlj.plukwa.net/d-jak-dom/naprzod/</link>
		<comments>http://nlj.plukwa.net/d-jak-dom/naprzod/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 14 Apr 2008 12:21:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>NameLess, the Jedi</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[D jak Dom]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nlj.plukwa.net/?p=96</guid>
		<description><![CDATA[Zdjęć ostatnio mam mało bo aparat odmówił posłuszeństwa. Na szczęście dobra duszyczka w pracy naprawiła mojego Lumix-a. Wielkie i serdeczne dzięki Oaad.
W międzyczasie całe poddasze dorobiło się płyt kartonowo-gipsowych i gładzi na ścianach. Właściwie to niecałe bo łazienka nadal straszy wełną i stelażem. Panowie (dwóch ich jest) w tym tygodniu kończą gładzie na parterze. W [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zdjęć ostatnio mam mało bo aparat odmówił posłuszeństwa. Na szczęście dobra duszyczka w pracy naprawiła mojego Lumix-a. Wielkie i serdeczne dzięki Oaad.<span id="more-96"></span></p>
<p>W międzyczasie całe poddasze dorobiło się płyt kartonowo-gipsowych i gładzi na ścianach. Właściwie to niecałe bo łazienka nadal straszy wełną i stelażem. Panowie (dwóch ich jest) w tym tygodniu kończą gładzie na parterze. W domu zrobiło się biało i miło.</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2008/04/p1050592.jpg"><img class="aligncenter size-thumbnail wp-image-97" title="p1050592" src="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2008/04/p1050592-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a><a href="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2008/04/p1050597.jpg"><img class="aligncenter size-thumbnail wp-image-98" title="p1050597" src="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2008/04/p1050597-300x225.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a><a href="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2008/04/p1050599.jpg"><img class="alignnone size-thumbnail wp-image-99" title="p1050599" src="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2008/04/p1050599-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a></p>
<p style="text-align: left;">Gdyby nie wszechobecny biały kurz byłoby po prostu super. W czwartek przyjechały parapety. Dziś są montowane. Przymiarka wyglada tak:</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2008/04/p1050601.jpg"><img class="alignnone size-thumbnail wp-image-100" title="p1050601" src="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2008/04/p1050601-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a><a href="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2008/04/p1050602.jpg"><img class="aligncenter size-thumbnail wp-image-102" title="p1050602" src="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2008/04/p1050602-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a></p>
<p style="text-align: left;">Ładne? Nam się podobają! Reszta parapetów wygląda jakoś mało imponująco <img src='http://nlj.plukwa.net/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2008/04/p1050606.jpg"><img class="aligncenter size-thumbnail wp-image-101" title="p1050606" src="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2008/04/p1050606-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a></p>
<p style="text-align: left;">Mam nadzieję, że po zamontowaniu będzie lepiej <img src='http://nlj.plukwa.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p style="text-align: left;">Tam wyżej napisałem, że łazienka na górze jeszcze się &#8220;nie ubrała&#8221;. To jest efekt naszej decyzji zatrudnienia architekta wnętrz. Właściwie architektki bo to kobieta o imieniu Ola. Pierwsze jej propozycje (może poza łazienką na poddaszu) szczerze mówiąc mnie przeraziły. Jakoś nie uśmiechało mi się wyburzać dopiero co postawione ściany. Na szczęście udało się dojść do kompromisu (w końcu &#8220;klient nasz pan!&#8221; <img src='http://nlj.plukwa.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> ). Jedyne &#8220;wyburzenie&#8221; jakie zaakceptowaliśmy to poszerzenie drzwi do pokoju gościnnego na dole. Dzięki temu trochę obeszliśmy problem zbyt wąskiego korytarza prowadzącego z garażu do domu (wejście do tego pokoju jest właśnie w tym korytarzyku). W tej chwili mamy już projekt salonu z jadalnią i obu łazienek. Niestety mam je wyłącznie w postaci papierowej więc na obejrzenie trzeba będzie trochę poczekać. Naszym zdaniem projekt jest śliczny. Wizualnie jest taki jak chcieliśmy a jednocześnie są w nim drobiazgi, które nam by do głowy nie przyszły. Boję się tylko ile to będzie nas kosztować ale moim zdaniem warto było zatrudnić profesjonalistkę.</p>
<p style="text-align: left;">Dobra&#8230; czas do pracy wrócić.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nlj.plukwa.net/d-jak-dom/naprzod/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Straty muszą być (??)</title>
		<link>http://nlj.plukwa.net/d-jak-dom/straty-musza-byc/</link>
		<comments>http://nlj.plukwa.net/d-jak-dom/straty-musza-byc/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 19 Mar 2008 14:34:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>NameLess, the Jedi</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[D jak Dom]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nlj.plukwa.net/d-jak-dom/straty-musza-byc/</guid>
		<description><![CDATA[Zaostrzyłem apetyt wczorajszym wpisem? I tak wiem, że nie ale przecież mogę się trochę podroczyć. Miałem napisać, co mnie tak dobiło ale najpierw trochę tła.
Przez całą budowę nie zginęło nam nic. Okna były wstawione na długo przed pojawieniem się drzwi. To co było zamiast docelowych drzwi nawet nie próbowało udawać, że jest zabezpieczeniem. Głupota? Pewnie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zaostrzyłem apetyt wczorajszym wpisem? I tak wiem, że nie ale przecież mogę się trochę podroczyć. Miałem napisać, co mnie tak dobiło ale najpierw trochę tła.</p>
<p>Przez całą budowę nie zginęło nam nic. Okna były wstawione na długo przed pojawieniem się drzwi. To co było zamiast docelowych drzwi nawet nie próbowało udawać, że jest zabezpieczeniem. Głupota? Pewnie tak. Tych paru przyszłych moich sąsiadów twierdziło, że nic im nikt nie ukradł. Cisza i spokój. Wszystko wokół zdawało się to potwierdzać. Do czasu niestety&#8230; Do czasu&#8230;<br />
<span id="more-91"></span></p>
<p>W drugim tygodniu ferii razem z moim Panem Majstrem zjechały grzejniki, rurki, PEX-y i inne takie potrzebne do zrobienia instalacji C.O. Najokazalszy był oczywiście śliczny czerwony piec o wdzięcznej nazwie Żywiec KDO Economic 25kW. Wyglądał mniej więcej tak:</p>
<p align="center"><a href="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2008/03/p1050499.jpg" title="p1050499.jpg"><img src="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2008/03/p1050499.thumbnail.jpg" alt="p1050499.jpg" /></a></p>
<p>Ładny prawda? Mnie się też podoba. Przez ponad półtora tygodnia powstawała instalacja C.O. Rurki zaczęły się wić w różne strony. Chłopaki z ekipy robili wylewki tu i ówdzie a Pan Majster montował kotłownię.</p>
<p><a href="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2008/03/200802220934_126.jpg" title="200802220934_126.jpg"></a></p>
<p style="text-align: center"><a href="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2008/03/200802220934_126.jpg" title="200802220934_126.jpg"><img src="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2008/03/200802220934_126.thumbnail.jpg" alt="200802220934_126.jpg" /></a><a href="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2008/03/p1050514.jpg" title="p1050514.jpg"><img src="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2008/03/p1050514.thumbnail.jpg" alt="p1050514.jpg" /></a></p>
<p>To drugie zdjęcie zrobiłem we wtorek. W czwartek miało być odpalenie całej instalacji, rozruch kotła itp itd. Niestety nic z tego nie wyszło. W czwartek rano zadzwonił Pan Majster i z paniką w głosie oznajmił, że było włamanie. Ukradli właściwie tylko piec z częścią osprzętu (pompy) i parę rolek wełny. Brzmi niewinnie, prawda? Wartość tego co skradli to około 10-11 tys zł. Zabolało jak cholera <img src='http://nlj.plukwa.net/wp-includes/images/smilies/icon_sad.gif' alt=':(' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Początkowo planowałem przesunąć zakup pieca na okres jesienny ale pogoda za oknem i wylewki wewnątrz zmieniły te plany. Musiałem kupić nowy piec i niezbędne do jego uruchomienia dodatki. Od dwóch tygodni działa i bardzo ładnie grzeje domek. Oczywiście założyłem alarm i podpisałem umowę z firmą ochroniarską. Ale boleć, boli <img src='http://nlj.plukwa.net/wp-includes/images/smilies/icon_sad.gif' alt=':(' class='wp-smiley' /> </p>
<p>PS.</p>
<p>Zabijcie mnie nie wiem czemu drugie zdjęcie kotła jest przekręcone <img src='http://nlj.plukwa.net/wp-includes/images/smilies/icon_sad.gif' alt=':(' class='wp-smiley' /> Na moim laptopie jest jak najbardziej prawidłowo wyświetlane.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nlj.plukwa.net/d-jak-dom/straty-musza-byc/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Dwa miesiące z groszkiem</title>
		<link>http://nlj.plukwa.net/d-jak-dom/dwa-miesiace-z-groszkiem/</link>
		<comments>http://nlj.plukwa.net/d-jak-dom/dwa-miesiace-z-groszkiem/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 18 Mar 2008 15:24:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>NameLess, the Jedi</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[D jak Dom]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nlj.plukwa.net/d-jak-dom/dwa-miesiace-z-groszkiem/</guid>
		<description><![CDATA[Ten groszek to trochę ponad dwa tygodnie. Tyle minęło od ostatniego wpisu na temat budowy. I dużo i mało. Z zewnątrz domek nie zmienił się ani o jotę (no, ok, w końcu, po awanturze, pokazały się frontowe drzwi ale to jedyna zmiana). Teraz wszystkie prace toczą się wewnątrz.
Pierwsze pojawiły się rurki, którymi już niedługo będzie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ten groszek to trochę ponad dwa tygodnie. Tyle minęło od ostatniego wpisu na temat budowy. I dużo i mało. Z zewnątrz domek nie zmienił się ani o jotę (no, ok, w końcu, po awanturze, pokazały się frontowe drzwi ale to jedyna zmiana). Teraz wszystkie prace toczą się wewnątrz.<span id="more-86"></span></p>
<p>Pierwsze pojawiły się rurki, którymi już niedługo będzie płynąc woda do kranów i takich tam. Niepozorne, miedziane rurki schowane w piankowej otulinie. Nawet nie ma ich tak dużo ale cieszyłem się jak dzieciak.</p>
<p align="center"><a href="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2008/02/p1050385.jpg" title="p1050385.jpg"><img src="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2008/02/p1050385.thumbnail.jpg" alt="p1050385.jpg" /></a><a href="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2008/02/p1050391.jpg" title="p1050391.jpg"><img src="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2008/02/p1050391.thumbnail.jpg" alt="p1050391.jpg" /></a></p>
<p align="left">Tuż obok nich (nie wszędzie oczywiście) rozłożyły się białe rury instalacji odkurzacza centralnego.</p>
<p align="left">Potem na hm&#8230; dwa tygodnie(?) zapadła cisza i spokój. Pierwsi pojawili się elektrycy i zaczęli rozkładać, układać, upinać, cudować. Kładli instalację elektryczną, antenową, LAN, telefon i alarmową. Normalnie plątanina kabli. Mieli się uwinąć w dwa tygodnie a zajęło im to prawie cztery ale kit&#8230; Grunt, że jest&#8230;</p>
<p align="center"> <a href="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2008/02/p1050414.jpg" title="p1050414.jpg"><img src="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2008/02/p1050414.thumbnail.jpg" alt="p1050414.jpg" /></a><a href="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2008/02/p1050486.jpg" title="p1050486.jpg"><img src="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2008/02/p1050486.thumbnail.jpg" alt="p1050486.jpg" /></a></p>
<p align="left">Nieźle to wygląda, co?</p>
<p align="left">Mniej więcej w połowie roboty elektryków, na plac boju wrócił &#8220;mój&#8221; majster czyli pan Mariusz. Planowo wziął się za tynkowanie choć elektrycy mu życia nie ułatwiali. Trochę psioczył na nich (i słusznie!) ja ich trochę poganiałem i jakoś to szło. Przy okazji dzięki panu Mariuszowi zapewne zaoszczędziłem ładnych parę złotych: kabel energetyczny okazał się ciut za krótki i panowie elektrycy wykombinowali, że wymienią go całego (jakieś 30-40 metrów) na dłuższy (taki z 50 metrów). Na szczęście &#8220;mój&#8221; Majster wykazał się czujnością, poinformował mnie co się święci i udało się przedłużyć istniejący kabel o te 10metrów przy pomocy dodatkowej złaczki w wiatrołapie.  Proste i o jakieś 3-4 tysiące tańsze <img src='http://nlj.plukwa.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p align="left">Jak już elektrycy zwinęli swoje zabawki, tynkowanie szło piorunem. Dodatkowo jeszcze w kotłowni zrobiona została wylewka i położone płytki.  Potem był z tydzień przerwy.</p>
<p align="left">ps.</p>
<p align="left">Pisząc powyższe planowałem spore dopieszczenie tekstu (pewnie jakieś zdjęcia itp itd) Jednak to co się stało później dobiło mnie na tyle, że zapomniałem o blogu na hmm miesiąc (?). Dziś publikuję to co jest a wkrótce postaram się napisać co też mnie tak dobiło.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nlj.plukwa.net/d-jak-dom/dwa-miesiace-z-groszkiem/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Nowa zabawka</title>
		<link>http://nlj.plukwa.net/nlj/nowa-zabawka/</link>
		<comments>http://nlj.plukwa.net/nlj/nowa-zabawka/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 09 Jan 2008 00:38:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>NameLess, the Jedi</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[NLJ]]></category>

		<category><![CDATA[naGEEKowo]]></category>

		<category><![CDATA[inspiron]]></category>

		<category><![CDATA[linuks]]></category>

		<category><![CDATA[windows]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nlj.plukwa.net/nlj/nowa-zabawka/</guid>
		<description><![CDATA[Czasem fajnie pracować w dużej firmie. Jednym z pożądanych efektów ubocznych jest możliwość wymiany służbowego laptopa na nowszy model (stary ma całe 3 lata!  ) Ten stary laptop to Dell Latitude D800. Początkowo chciałem, żeby ten nowy był mniejszy i lżejszy. Tylko początkowo na szczęście.
Model wybrał właściwie mój przyjaciel z pracy. W pierwszej chwili [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Czasem fajnie pracować w dużej firmie. Jednym z pożądanych efektów ubocznych jest możliwość wymiany służbowego laptopa na nowszy model (stary ma całe 3 lata! <img src='http://nlj.plukwa.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> ) Ten stary laptop to Dell Latitude D800. Początkowo chciałem, żeby ten nowy był mniejszy i lżejszy. Tylko początkowo na szczęście.<span id="more-85"></span></p>
<p>Model wybrał właściwie mój przyjaciel z pracy. W pierwszej chwili właściwie nie byłem jakoś b. zadowolony. Notebook waży prawie 4 kg (a w sumie to nawet nie jestem pewien czy nie więcej). Zwyciężyło jednak moje gadżeciarstwo: 17&#8243; matryca 1920&#215;1200, 2GB RAM i Core2Duo T7700, o pełnowymiarowej klawiaturze nie wspomnę. Czyż nie robi wrażenia? No, tak&#8230; nie, no&#8230; jasne&#8230; to tylko laptok przecież. Aaaa tam! Na mnie robi wrażenie i to jak cholera! Pierwszy raz w życiu stwierdziłem, że mam wystarczająco dużo miejsca na pulpicie!</p>
<p>Domyślnie, mój Inspiron, miał zainstalowane 32-bitowe <em>Windows Vista Ultimate</em>. Takie kurczowe trzymanie się starej architektury (choć jeszcze nie przestarzałej) trochę mnie dziwi, ale to jest Windows właśnie <img src='http://nlj.plukwa.net/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> Vista została obejrzana przez domowników (Kasia - moja żona - spędziła masę czasu grając w pasjansa <img src='http://nlj.plukwa.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> a następnego dnia zainstalowałem XP. Na mniej-więcej 1/3 powierzchni dysku. Na starym laptopie cały dysk miał trochę mniejszą pojemność. Ta windziana część jest mi potrzebna tylko pod VPN-a (CheckPoint-owy klient nie zmienił się od 4 czy 5 lat&#8230;. a Linux w międzyczasie trochę się jednak zmienił). No ok, jakieś gierki pewnie też tam wylądują ;)  W końcu GeForce 8600M GT zobowiązuje. Hihihi! Właśnie zdałem sobie sprawę, że jak na razie to całkiem nieźle idzie mi chwalenie się nową zabawką. Nie ma jeszcze tygodnia!</p>
<p>Pozostałe 2/3 dysku to tereny należące do Linuksa. Konkretnie - Debiana. Lubię ten system. Jakoś tak swobodniej się w nim czuję. Jestem jednym z tych dziwów przyrody, które używają Linuksa dłużej niż MS Windows. Dawno już zaplanowałem, że zainstaluję 64-bitową  wersję Debiana. Szkoda tylko, że ta instalacja nie jest niestety jakimś wyczynem. Wszystko czego potrzebuję jest już przygotowane i podane na tacy. Przy okazji instalacji zaskoczyła mnie jedna rzecz. Windows XP SP2 potrzebował dociągnięcia z sieci sterowników do karty graficznej by móc wyświetlić pulpit w pełnej rozdzielczości. Kaszi rzucił nawet w trakcie instalacji, że w życiu nie widział tylu żółtych pytajników na liście sprzętu (dla niezorientowanych - oznaczają one, że brak jest w systemie sterowników). Wszystkie te sterowniki oczywiście są dostępne ale trzeba je było z mozołem wydłubać ze strony Dell-a (uwierz na słowo -  nie jest to proste). Debian (w każdym razie wersja, której użyłem do instalacji) jest oczywiście sporo nowszym systemem ale jest też zupełnie darmowym systemem operacyjnym. Po instalacji, laptop zrestartował się i po chwili zobaczyłem ekran logowania w <strong>pełnej rozdzielczości matrycy</strong>. Przyznam się, że zaskoczyło mnie to. Zaskoczenie było tym większe, że dosłownie kilka minut wcześniej zakończyłem instalację XP na dokładnie tym samym sprzęcie. Instalator sam rozpoznał typ karty i wybrał odpowiednią dla matrycy rozdzielczość. Darmowy sterownik kart Nvidii dla Linuksa nie ma wsparcia dla grafiki 3D ale do prac biurowych nadaje się znakomicie. Binarny sterownik oferowany przez Nvidię oczywiście daje pełne wsparcie dla 3D a jego instalacja sprowadza się odnalezienia właściwego pakietu w <em>aptitude.</em> No, prawie&#8230; ale to jest Debian, jak chcesz mieć jeszcze prościej to polecam Ubuntu. Trochę wyszła mi laurka dla Linuksa/Debiana. Szkoda, że Debian, czy też Linux w ogóle, nie jest gotowy by hurtem zdobyć desktopy. Żeby było śmieszniej najbardziej winny jest temu sam Linux. Desktop musi być łatwy w obsłudze i wszystkie bajery i gadżety nowoczesnego komputera (WiFi, Bluetooth, Intel HDAudio itp itd) powinny być dostępne na pstryknięcie. Typowa instalacja Linuksa wymaga jednak jeszcze grzebania w plikach konfiguracyjnych. Ta potrzeba grzebania w setkach plików schowanych w /etc/ maleje z każdym dniem czy tygodniem ale i tak w świadomości typowego użytkownika Linux jawi się jako diabeł wcielony. Siła Linuksa - duża swoboda konfiguracji, łatwość edycji plików konfiguracyjnych - jest dokładnie tym, co powstrzymuje dżihad na desktopach. Drugą rzeczą hamującą ekspansję jest brak gier. Gier nie ma, bo nie ma jednego Linuksa (jest RedHat Linux, Debian GNU/Linux, Mandrake, Slackware, Ubuntu itp itd). Wydawcy po prostu nie wiedzą jak mają te nieszczęsne gry na Linuksa wydawać.</p>
<p>Znowu zboczyłem z tematu. Po instalacji przerzuciłem swoje katalogi domowe ze starego lapcia na nowy i&#8230; mogłem już pracować na nowym. Trochę mi się zeszło z podłączeniem do domeny windowsowej ale bardziej dlatego, że chciałem spróbować &#8220;ominąć&#8221; adminów domenowych. Nie udało sie. W sumie migracja zajęła mi jeden dzień. Te 24 godziny to czas jaki zajęło mi przejście z 32-bitowego systemu operacyjnego na 64-bitowy. Przejście to było nadspodziewanie łagodne i bezproblemowe. Niektóre rzeczy działają nawet jakby stabilniej (OpenOffice! Poprzednio OOwriter wykładał się na losowo wybranym doc-u, na 64 bitach nie wysypał się nawet raz).</p>
<p>Ale się rozpisałem! Zdaje się, że parę razy wątek zgubiłem <img src='http://nlj.plukwa.net/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> Nic to. To jest blog przecież <img src='http://nlj.plukwa.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nlj.plukwa.net/nlj/nowa-zabawka/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Is this real? Or am I dreamin</title>
		<link>http://nlj.plukwa.net/d-jak-dom/is-this-real-or-am-i-dreamin/</link>
		<comments>http://nlj.plukwa.net/d-jak-dom/is-this-real-or-am-i-dreamin/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 06 Dec 2007 18:57:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>NameLess, the Jedi</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[D jak Dom]]></category>

		<category><![CDATA[budowa]]></category>

		<category><![CDATA[Szmaragd]]></category>

		<category><![CDATA[zdjęcia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nlj.plukwa.net/d-jak-dom/is-this-real-or-am-i-dreamin/</guid>
		<description><![CDATA[Wena do pisania gdzieś uszła w szale między pracą (oj! Działo się! Działo!) a budową (Oj, działo się! Działo!). Kiedyś sobie obiecałem, że choć raz w tygodniu coś tu skrobnę&#8230; A wyszło jak wyszło czyli do d****  
Domek z białego zrobił się szary, potem zaczęła mu wyrastać kasztanowa czapeczka. Początkowo szło to tak sobie:


Z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wena do pisania gdzieś uszła w szale między pracą (oj! Działo się! Działo!) a budową (Oj, działo się! Działo!). Kiedyś sobie obiecałem, że choć raz w tygodniu coś tu skrobnę&#8230; A wyszło jak wyszło czyli do d**** <img src='http://nlj.plukwa.net/wp-includes/images/smilies/icon_sad.gif' alt=':(' class='wp-smiley' /> <span id="more-69"></span></p>
<p>Domek z białego zrobił się szary, potem zaczęła mu wyrastać kasztanowa czapeczka. Początkowo szło to tak sobie:</p>
<p><a href="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2007/12/20071109-090304.jpg" title="20071109-090304.jpg"></a></p>
<p style="text-align: center"><a href="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2007/12/20071109-090304.jpg" title="20071109-090304.jpg"><img src="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2007/12/20071109-090304.thumbnail.jpg" alt="20071109-090304.jpg" border="2" hspace="5" vspace="2" /></a><a href="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2007/12/20071109-090248.jpg" title="20071109-090248.jpg"><img src="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2007/12/20071109-090248.thumbnail.jpg" alt="20071109-090248.jpg" border="2" hspace="5" vspace="2" /></a><a href="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2007/11/p1050223.jpg" title="p1050223.jpg"><img src="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2007/11/p1050223.thumbnail.jpg" alt="p1050223.jpg" border="2" hspace="5" vspace="2" /></a></p>
<p>Z czasem jednak czapeczka zyskała bardziej dostojny wygląd.</p>
<p align="center"><a href="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2007/12/20071121-085836.jpg" title="20071121-085836.jpg"><img src="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2007/12/20071121-085836.thumbnail.jpg" alt="20071121-085836.jpg" border="2" hspace="5" vspace="2" /></a></p>
<p> To dostojeństwo znikało jednak po przejściu na tyły:</p>
<p align="center"><a href="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2007/12/20071121-085928.jpg" title="20071121-085928.jpg"><img src="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2007/12/20071121-085928.thumbnail.jpg" alt="20071121-085928.jpg" border="2" hspace="5" vspace="2" /></a></p>
<p>Na szczęście stan ten nie trwał zbyt długo. Szmaragd zyskał brakujące dachówki a nawet fragmenty tynku (w miejscach, później, trudno dostępnych bez deptania po dachówce).</p>
<p align="center"> <a href="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2007/12/20071124-130326.jpg" title="20071124-130326.jpg"><img src="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2007/12/20071124-130326.thumbnail.jpg" alt="20071124-130326.jpg" border="2" hspace="5" vspace="2" /></a><a href="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2007/12/20071124-130531.jpg" title="20071124-130531.jpg"><img src="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2007/12/20071124-130531.thumbnail.jpg" alt="20071124-130531.jpg" border="2" hspace="5" vspace="2" /></a><a href="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2007/12/20071124-130606.jpg" title="20071124-130606.jpg"><img src="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2007/12/20071124-130606.thumbnail.jpg" alt="20071124-130606.jpg" border="2" hspace="5" vspace="2" /></a></p>
<p>Widać ten drobny szczegół? Nie? Na prawdę nie widzisz okien?! Bram garażowych też?! <img src='http://nlj.plukwa.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> Nareszcie w środku przestał hulać wiatr. I jakoś tak przytulniej się zrobiło. Przytulniej ale nie cieplej. Choć położenie wełny na pewno wpływa i na temperaturę wewnątrz.</p>
<p align="center"> <a href="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2007/12/20071127-084411.jpg" title="20071127-084411.jpg"><img src="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2007/12/20071127-084411.thumbnail.jpg" alt="20071127-084411.jpg" border="2" hspace="5" vspace="2" /></a><a href="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2007/12/20071129-085245.jpg" title="20071129-085245.jpg"><img src="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2007/12/20071129-085245.thumbnail.jpg" alt="20071129-085245.jpg" border="2" hspace="5" vspace="2" /></a><a href="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2007/12/20071129-085315.jpg" title="20071129-085315.jpg"><img src="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2007/12/20071129-085315.thumbnail.jpg" alt="20071129-085315.jpg" border="2" hspace="5" vspace="2" /></a></p>
<p> Tam gdzie pojawił się tynk, tam pojawiła się i podbitka.</p>
<p><a href="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2007/12/20071129-085519.jpg" title="20071129-085519.jpg" border="2" hspace="5" vspace="2"></a></p>
<p style="text-align: center"><a href="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2007/12/20071129-085519.jpg" title="20071129-085519.jpg"><img src="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2007/12/20071129-085519.thumbnail.jpg" alt="20071129-085519.jpg" border="2" hspace="5" vspace="2" /></a></p>
<p>Jak widać zima też dała o sobie znać. Podniesieniu temperatury wewnątrz posłużył taki oto piecyk:</p>
<p align="center"><a href="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2007/12/20071129-085646.jpg" title="20071129-085646.jpg"><img src="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2007/12/20071129-085646.thumbnail.jpg" alt="20071129-085646.jpg" border="2" hspace="5" vspace="2" /></a></p>
<p align="left">Ładny ten nasz domek jest&#8230; Czy to jawa? A może śnię!</p>
<p align="center"><a href="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2007/12/20071130-095826.jpg" title="20071130-095826.jpg"><img src="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2007/12/20071130-095826.thumbnail.jpg" alt="20071130-095826.jpg" border="2" hspace="5" vspace="2" /></a></p>
<p align="left">W tej chwili mamy już jedne drzwi zewnętrzne (niestety zdjęcia zostały w aparacie). Po niedzieli powinny się pokazać z dawna wyczekane (8 tygodni!) drzwi frontowe. Tymczasem zapadła cisza i zamarł ruch wszelaki. Pan Majster wraz z ekipą zniknął i pojawi się dopiero po Świętach. Krótko po nim zjawi się Pan Elektryk i Pan Odkurzacz.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nlj.plukwa.net/d-jak-dom/is-this-real-or-am-i-dreamin/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Znowu o budowie</title>
		<link>http://nlj.plukwa.net/d-jak-dom/znowu-o-budowie/</link>
		<comments>http://nlj.plukwa.net/d-jak-dom/znowu-o-budowie/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 30 Oct 2007 07:35:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>NameLess, the Jedi</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[D jak Dom]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nlj.plukwa.net/d-jak-dom/znowu-o-budowie/</guid>
		<description><![CDATA[Dawno nie pisałem&#8230; Ot, czasu nie było (wiem znana wymówka). Ostatnio skończyłem na poszukiwaniach keramzytu.Nic się nie pomyliłem i dobrze się zziajałem zanim go załatwiłem. Nie dało się kupić trzech woreczków to kupiłem jeden. Ale jaki!

Spory, nie? Zamiast trzech worków po 50l każdy, kupiłem jeden za to objętości dwóch metrów sześciennych. Na komin mi oczywiście [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dawno nie pisałem&#8230; Ot, czasu nie było (wiem znana wymówka). Ostatnio skończyłem na poszukiwaniach keramzytu.<span id="more-48"></span>Nic się nie pomyliłem i dobrze się zziajałem zanim go załatwiłem. Nie dało się kupić trzech woreczków to kupiłem jeden. Ale jaki!</p>
<p align="center"><a href="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2007/10/image_039.jpg" target="_blank"><img src="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2007/10/image_039s.jpg" border="2" hspace="5" vspace="5" /></a><a href="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2007/10/image_040.jpg" target="_blank"><img src="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2007/10/image_040s.jpg" border="2" hspace="5" vspace="5" /></a></p>
<p align="left">Spory, nie? Zamiast trzech worków po 50l każdy, kupiłem jeden za to objętości dwóch metrów sześciennych. Na komin mi oczywiście nie potrzeba tyle. Resztę wykorzystam pewnie dopiero w przyszłym roku zamiast styropianu do wylania posadzki w garażu. Być może źle to wymyśliłem (z wcześniejszym zakupem, nie z wylewką keramzytową) ale wtedy nie widziałem innej opcji (teraz zresztą też nie bardzo).</p>
<p align="left">Jak już wypiętrzyły się mury poddasza Pan Majster zajął się więdźbą a reszta ekipy trochę ubierała domek w białą sukienkę, trochę deskowała i papowała, to co Pan Majster pozbijał:</p>
<p align="center"><a href="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2007/10/image_043.jpg" target="_blank"><img src="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2007/10/image_043s.jpg" border="2" hspace="5" vspace="5" /></a><a href="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2007/10/image_044.jpg" target="_blank"><img src="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2007/10/image_044s.jpg" border="2" hspace="5" vspace="5" /></a><a href="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2007/10/image_044.jpg" target="_blank"><img src="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2007/10/image_044s.jpg" border="2" hspace="5" vspace="5" /></a><a href="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2007/10/image_045.jpg" target="_blank"><img src="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2007/10/image_045s.jpg" border="2" hspace="5" vspace="5" /></a><a href="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2007/10/p1050128.jpg" target="_blank"><img src="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2007/10/p1050128s.jpg" border="2" hspace="5" vspace="5" /></a><a href="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2007/10/p1050129.jpg" target="_blank"><img src="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2007/10/p1050129s.jpg" border="2" hspace="5" vspace="5" /></a><a href="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2007/10/p1050131.jpg" target="_blank"><img src="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2007/10/p1050131s.jpg" border="2" hspace="5" vspace="5" /></a></p>
<p align="left">Na koniec wpisu chciałbym kogoś przedstawić. W tej części bloga piszę o nim często. Uwaga! Oto Pan Majster!</p>
<p align="center"><a href="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2007/10/p1050130.jpg" target="_blank"><img src="http://nlj.plukwa.net/wp-content/uploads/2007/10/p1050130s.jpg" border="2" hspace="5" vspace="5" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nlj.plukwa.net/d-jak-dom/znowu-o-budowie/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
	</channel>
</rss>
